Soja, azjatycka kuzynka naszej fasoli ciągle jest u nas traktowana po macoszemu, a przecież jej niezwykłe wartości odżywcze znane są od dawna. Najszybciej zaprzyjaźnili się z nią nasi wegetarianie bo zastępuje im pod względem wartości odżywczych mięso. W odróżnieniu od innych roślin, zawiera wszystkie niezbędne dla nas aminokwasy, a szczególnie ważną lizynę.
Jej przetwory takie jak ser tofu, makarony, mąka, mleczko są w wielu kuchniach azjatyckich krajów podstawowymi produktami.
Chińczycy byli pierwszymi, którzy wprowadzili ją na stałe do swoich jadłospisów. Znana tam była już 1500 lat p.n.e. Do Japonii gdzie jest tak popularna, trafiła dopiero w I wieku n.e. , ale aż połowę światowej produkcji pochodzi ze Stanów Zjednoczonych.
To „mięso bez kości” jak mówią o soi Chińczycy powinno na stale zagościć w naszej kuchni.
Jeśli kto unika jej ze względu na możliwe po jej zjedzeniu wzdęcia to powinien gotować ją inaczej niż fasole. Trzeba ziarenka zalać dużą ilością wrzątku i zostawić na trzy godziny, odlać wodę i zalać świeżą wodą ( 3 części wody na 1 część soi). Gotować pod przykryciem ok. 2 godzin. Dobrze jest także dodawać tak jak w przypadku innych strączkowych ziół ułatwiających trawienie, a przy tym wzbogacających bardzo smak potrawy: majeranku, oregano, kminku.
Wszystkie wspaniałe właściwości soi mają także jej produkty, niektóre nawet są potem bardziej odżywcze niż złociste ziarenka, a nie powodują one tych nieprzyjemnych dolegliwości gastrycznych . Serek tofu, makarony i mleczko mają w kuchni nawet więcej możliwości ich zastosowania niż same nasiona.
Nienasycone kwasy tłuszczowe chronią przed cholesterolem, a o tym muszą myśleć i mali i duzi. Wapń wzmacnia kości co ważne jest w profilaktyce osteoporozy i w budowie mocnych kostek naszych pociech, żelaza nie trzeba zachwalać bo co dzieje się w razie niedoboru tego pierwiastka , to każdy wie doskonale.
Hormony roślinne, których soja posiada bardzo dużo uważa się za doskonałe „lekarstwo” na dolegliwości menopauzy u kobiet, a także za czynnik mogący zapobiegać niektórym nowotworom ( sutka, prostaty) Te same właściwości ma także kwas fitynowy, który zwalcza wolne rodniki i jest silnym antyutleniaczem , więc także może być pomocny w ochronie przed nowotworem trzustki i płuc.
Witaminy B1 B2, cynk, karoten i żelazo pomoże w zachowaniu lepszej pamięci i koncentracji.
Błonnik najlepszy „odkurzać” naszego organizmu wymiata wszystkie szkodliwe substancje z jedzonych przez nas produktów powstających trucizn powstających w trakcie trawienia pokarmów.
To szczególnie ważne jest dla osób chorych na cukrzycę , dodatek produktów sojowych do dań zawierających węglowodany np. ryżu, powoduje wolniejsze ich wchłanianie, a to pozwoli na uniknięcie przecukrzenia. Czasami umożliwia to na zmniejszenie dawek insuliny.
Błonnik świetnie usuwa cholesterol, a dodatkowo wspomaga go zawarty w soi koenzym Q1o.
Wielu naukowców twierdzi, że jedząc, chociaż 50 gramów dziennie produktów sojowych, i zmniejszając przy tym ilość tłuszczu i słodyczy możemy ustrzec się chorób serca i nowotworów. Kobiety łatwiej znosiłyby menopauzę a cierpiąca na wirus opryszczki olbrzymia ilość osób wreszcie pozbyłaby się tej bolesnej „skwarki” wokół ust czy narządów rodnych.
Tofu po otworzeniu przechowujemy w lodówce zalane zimną wodą codziennie zmienianą.
Miękkie tofu stosuje się do potraw słodkich, sałatek, zup, sosów. Twarde głównie jako smażone , pieczone, wędzone, marynowane.
Makaron sojowy możemy podawać ten sam sposób jak z pszenicy.
Duża ilość półproduktów z soi w puszkach i liofilizowanych pozwala na wykorzystanie soi w najróżniejszy sposób i na pewno każdy znajdzie coś dla siebie.
Odżywczy koktajl poranny
1 szklanka mleka sojowego, 1 banan, 1 łyżeczka miodu, 2 krople aromatu waniliowego.
Zmiksować składniki w mikserze. Można podawać z musli lub samodzielnie.
Na mleku sojowym latem można przygotowywać doskonale koktajle ze świeżymi truskawkami, malinami, jagodami i innymi owocami sezonowymi. Dodatek łyżki lodów to już wspaniały deser na podwieczorek.
Potrawka z soi
15 dag ugotowanej soi, 50 dag pieczarek, 1 pęczek dymki, 1 marchew, 1 ząbek czosnku, 1 pietruszka, 2łyzki oliwy, 1 łyżka sosu sojowego, 1 łyżka octu winnego, natka pietruszki, papryka, sól, pieprz, imbir świeży.
Jarzynki umyć , obrać i pokroić w słupki, czosnek posiekać, pieczarki pokroić w talarki,. Na oleju przesmażyć warzywa i grzyby, dodać soję , dolać sos sojowy, ocet , doprawić do smaku. Posypać natką pietruszki.
Dla osób nieprzepadających za jarskim potrawami można dodać w czasie smażenia warzyw, pokrojoną w paseczki szynkę lub pieczoną wieprzowinę albo wołowinę.
Pasta
1 szklankę zmielonej ugotowanej soi, 2 jajka ugotowane na twardo, 1 puszka rybek w oleju/ sardynki, anchois, śledzie/, 1 utarta na tarce cebula, 1 łyżka musztardy lub chrzanu, 1 łyżka natki pietruszki, sól, pieprz
wszystkie składniki zmiksować dokładnie na jednolity krem. Podawać do pieczywa, tostów na ciepło, do omletu, placuszków ziemniaczanych drożdżowych
Farsz do naleśników
2 szklanki ugotowanej i zmielonej soi, 25 dag wędzonego kurczaka, 1 pęczek natki pietruszki, 1 łyżka jogurtu naturalnego, 3 łyżeczki curry, sól, pieprz.
Kurczaka pokroić na małe kawałki i wymieszać z pozostałymi składnikami. Smarować naleśniki, zwijać w ruloniki i smażyć na tłuszczu na rumiano lub ułożyć w naczyniu żaroodpornym i zalać sosem przygotowanym z 1 szklanki śmietanki, i 10 dag żółtego sera startego na drobnej tarce, doprawionym solą, pieprzem i papryką czerwoną.
Smażone tofu
40 dag twardego tofu, 10 dag ryżu, 2 łyżeczki mielonej kolendry, 1 łyżeczka mielonego kardamonu, 1 ząbek czosnku, 125 ml wody, olej do głębokiego smażenia
Ryż zemleć w młynku na mąkę i zmieszać na gładką masę z wodą , kolendrą, kardamaonem i zmiażdżonym czosnkiem. Tofu pokroić na plastry grubości 1 cm, maczać w paście i smażyć na średnim ogniu około 2-3 minut. Osączyć na papierowym ręczniku.
Podawać takie tofu można z dodatkiem smażonych warzyw/ marchewki, porów, ziemniaków, kiełków ,brokułów, fasolki, selerem itp. oraz sosem sojowym, chili.
Można także smażone tofu dodawać do smażonej lub pieczonej wieprzowiny z warzywami.
Poduszeczki tofu z farszem warzywnym
40 dag twardego tofu, 10 dag kiełków sojowych lub innych, 5 dag niesolonych orzeszków ziemnych, 1 mała marchew, natka pietruszki lub świeża kolendra
Tofu pokroić na grube kwadraty i usmażyć szybko w gorącym głębokim oleju. Ostudzić . Powstałe poduszeczki przekroić na pół i każdą z części naciąć pośrodku delikatnie. W misce połączyć kiełki, orzeszki, tartą marchewkę natkę lub siekaną kolendrę. Do każdej kieszonki w tofu nałożyć warzywa. Podawać z sosem chili.
Sos: 1 papryczkę chili drobno posiekaną, 2 ząbki czosnku posiekane, 2 łyżeczki brązowego cukru/ może być biały/, 1 łyżka sosu sojowego, 1 łyżka sosu winnego, ½ szklanki wrzątku
Wszystkie składniki połączyć w rondelku i gotować na małym ogniu ok. 5-7 minut.
Bakłażan z tofu
3 młode bakłażany, 30 dag twardego tofu, 2 małe zielone papryczki chili, 3 ząbki czosnku, ½ łyżeczki mielonek kolendry, 1 cebula, 2 łyżeczki cukru, 2 łyżki soku z cytryny, 2 łyżki sosu rybnego, 1 łyżka oleju , 1 łyżka bazylii
Rozgrzać wok lub głęboką patelnię. Włożyć bakłażany i smażyć aż sórka zrobi się czarna. Zdjąć skórkę i pokroić plasterki 2 cm grubości. Tofu pokroić w kostkę ok. 2-3 cm
Chili , czosnek, kolendrę, cebulę, cukier, sok z cytryny i sos rybny zmiksować . Rozgrzać w woku olej, dodać pastę, i smażyć mieszając 1 minutę. Dodać bakłażany, przykryć i smażyć 3 min. Dodać tofu, bazylię i wymieszać. Można podawać na zimno i ciepło. Potrawa b. ostra.